kolejny lipiec

Kolejny lipiec upływa za moimi plecami. Mówią, że upał, że deszcz pada, że wygrał ten, że tamten został, że tamci już nie. O trzeciej w nocy nawet melisa potrafi działać pobudzająco. Koszmar godziny trzeciej. Po przekroczeniu tej granicy nie sposób usnąć. A potem świt włazi przez okno. Jadę na krótko do miasta Ś., gdzie niestety, przez przypadek, opalam sobie plecy. Co mnie nie cieszy, bo w kwestii opalania mam poglądy raczej niepoprawne politycznie.

045_biurorzeczyzagubionych.wordpress.com

046_biurorzeczyzagubionych.wordpress.com

Reklamy
1 comment

Napisz coś

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: